Kochanie, zaplanowałam dla nas urlop!

Moja przyjaciółka Ania zastanawiała się, dokąd wyjechać z rodziną na urlop, i zapytała mnie o wskazówkę. Poleciłam jej mój ulubiony kawałek Hiszpanii – wybrzeże Andaluzji. Ania z wypiekami na twarzy pobiegła do domu i zaplanowała dla swojej rodziny urlop właśnie tam – z niemiecką precyzją i porządkiem dzień po dniu, uwzględniając przerwy na obiad i miejsca, w których będą spożywać posiłki. “Będziemy odpoczywać w Torremolinos, ale potraktujemy to miejsce raczej jako bazę wypadową. Pierwszego dnia pojedziemy do Malagi, Marbelli i położonej na wysokim klifie z głębokim wąwozem Rondy (…)”. Na oficjalnej stronie miasta sprawdziła trasę dojazdu. W planach urlopowych Ani było niemal wszystko, co oferuje ten region świata. Nie zabrakło wycieczki promem, smakowania andaluzyjskich przysmaków, a nawet dotacia do Gibraltaru.

Zastanawiam się, czy to w ogóle można nazwać odpoczynkiem? Gdzie tu miejsce na pełną swobodę i odprężenie? Zamast tego presja czasu i mnogość rzeczy, które trzeba zobaczyć. Checklista i harmonogram napięty niczym podczas realizacji ważnego projektu zawodowego. Zawsze miałam świadomość, że Ania jest zupełnia inna niż ja. Wprawdzie znamy się jeszcze ze studiów, ale nigdy nie spędzałyśmy urlopów wspólnie. I chyba lepiej.

Ania wróciła kilka dni temu z 7-dniowego pobytu w Hiszpanii i zaprosiła mnie do siebie. Po stokroć dziękowała, że poleciłam jej Costa de la Luz. Promieniała z radości, opowiadając mi o odwiedzonych przez nią miejscach, a ja nie mogłam uwierzyć, że zdołała aż tyle zobaczyć w ciągu tygodnia. Rozmawiałyśmy sobie wesoło, kiedy nagle Ania ściszyła głos, tak żeby Michał nie usłyszał, i z nutą żalu wyszeptała: “Faceci to niewdzięcznicy”. Ania zorganizowala ich wspólne wakacje i zadbała o każdy najmniejszy szczegół. Michał zaś już w połowie urlopu zrobił się nieprzyjemny, jakby go coś ugryzło.

Stwierdziła, że jej małżonek zupełnie nie potrafi odpoczywać i lepiej się z nim można porozumieć, kiedy chodzi do pracy. Zastanawiała się, czego zabrakło Michałowi podczas ich wspólnego wypoczynku…

Nie każdy potrafi właściwie spożytkować swój czas wolny i może to dziwić, ale są nawet specjalne szkolenia, na których można się nauczyć sztuki odpoczynku. Jedną z przyczyn, dlaczego tak się dzieje, może być podążanie za modą. A dziś w modzie jest bycie zabieganym. Odpoczynek jest potrzebny każdemu z nas, bo jest kluczem do wydajnej pracy i ma na nas leczniczy wpływ. Co zatem zrobić, żeby dobrze wykorzystać ten czas odnowy?

Moja przyjaciółka Ania na co dzień lubi planować, organizować i niechętnie wykonuje rzeczy spontanicznie bądź pod wpływem impulsu. Poczucie ładu i porządku sprawia, że łagodzą się jej niepokoje i zmniejsza stres. W związku z tym podczas urlopu zajmowała się organizacją i każdego dnia prowadziła “grafik”. Taki model funkcjonowania pozwolił jej również w czasie wolnym od pracy pozostać sobą i rozkoszować się urlopem. Michał natomiast już pierwszego dnia był zmęczony bardziej niż po tygodniu pracy. Żar z nieba, nadmiar ruchu i Ania bez przerwy zerkająca na zegarek, jakby chciała zdążyć na ostatni pociąg. Marzyło mu się leżenie, rozkoszowanie się czytaniem książek oraz rozmowy ze swoją żoną. Ostatnio tak mało czasu spędzali razem. Po urlopie ma poczucie, że ostatnie dni spędzili niby razem, a jednak osobno.

Michał porozmawiał z Anią o swoich potrzebach dopiero po powrocie z Hiszpanii. Dziś jego żona ma świadomość, jak zaplanować kolejne wakacje, tak aby Michał mógł również cieszyć się wspólnym czasem. To, co jest dla nas odpoczynkiem, zależy od naszej konstrukcji psychicznej. Planując wakacje, pamiętajmy, że każdy z nas jest inny i należy uwzględnić potrzeby każdego z ulopowiczów. Dzięki temu wakacje staną się źródłem wspaniałych wspomnień, prawdziwą odnową, wspólnie dzieloną radością i umocnieniem więzi. Ta świadomość przyda Wam się już za rok.

Dodaj komentarz