Kocha, lubi, szanuje… Jak dobrać sobie partnera

Kiedy Janek chce oglądać mecz, Asia ma ochotę na swój ulubiony serial. Gdy on chciałby pobyć ze znajomymi, ona ma ochotę na wieczór we dwoje. To scenariusz, który bardzo często powtarza się w naszych związkach. Przykłady te wydają się być błahe – można w takich kwestiach dojść do porozumienia. Co jednak, jeśli okaże się, że Janek z reguły woli przebywać w większym towarzystwie, a Asia częściej woli spędzać czas z partnerem albo sama?

 

Faza zakochania

Zakochanie przychodzi znienacka i nawet nie orientujemy się, kiedy to się stało. W początkowej fazie zauroczenia bardzo często pokazujemy się z lepszej strony, ukrywając swoje wady. Chcemy też wyglądać atrakcyjniej, dajemy z siebie to, co najlepsze. Często rezygnujemy także z własnych wewnętrznych pragnień na rzecz pragnień partnera, by go uszczęśliwić. Najczęściej kończy się to katastrofą – poświęcając swoje potrzeby dla kogoś, często czujemy się pomijani i niespełnieni, a to jest częstą przyczyną kłótni i rozstań. Jak tego uniknąć?

 

Gdy emocje opadną…

Faza zauroczenia przemija, emocje opadają, a codzienność i rutyna zaczynają brać górę. Dowiadujemy się wtedy o sobie dużo więcej i weryfikują się nasze życiowe motywacje.Każdy z nas kieruje się w życiu własnymi – np. jeśli motywatorem Asi jest potrzeba założenia rodziny i dbania o nią, a Janka samorealizacja w pracy, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że nie dojdą oni do porozumienia. To dlatego, że zazwyczaj ci, którzy posiadają dzieci, uważają, że osoba nieposiadająca ich jest nieszczęśliwa, nieczuła i próbuje uciec w pracę. Bezdzietni z kolei twierdzą, że osoby te nie widzą nic poza własną rodziną i nie mają innych priorytetów, bo poświęcają się jej w całości.

 

Dlaczego czasem nie wychodzi?

Co ciekawe, najczęstszym powodem rozpadu związku wg badań profesora Reissa jest odmienne podejście do pieniędzy – podczas, gdy jeden z partnerów jest rozrzutny i nie lubi sobie żałować na przyjemności, drugi woli oszczędzać i pomnażać. Jego badania pokazały też, że większość par rozpada się, gdy różni ich wartość motywatora Uznanie. Kiedy jeden z nich potrzebuje być docenianym za nawet najdrobniejsze rzeczy, a drugi nie potrzebuje uznania. Pierwszy więc będzie czuł się niedoceniony, bo drugi nie przywiązuje do tego większej wagi, więc nie zrozumie jego potrzeb. Istotnym czynnikiem powodującym rozstania jest także życiowa postawa – optymista nie zrozumie pesymisty i odwrotnie. Badania te wiele wniosły do rozwiązywania konfliktów w związkach.

 

Jak sobie pomóc?

Akceptacja różnic i wzajemna tolerancja to klucz do udanego związku. Jednak w niektórych przypadkach granica naszej tolerancji dla inności jest bardzo cienka i nie mamy na to wpływu. Dlatego zanim wybuchniemy na partnera po raz kolejny, bo denerwuje nas to, że jego potrzeby nie pokrywają się z naszymi, zastanówmy się, dlaczego tak się dzieje i jak możemy temu zaradzić.

Dodaj komentarz