Karpiem i leczem – motywacyjna natura konfliktów świątecznych

Pojawiają się często, a w tym szczególnym okresie zwykle między śledzikiem a karpiem. Drobne sprzeczki lub poważne kłótnie przy pokojowym, wigilijnym stole dla niektórych stały się już świąteczną tradycją. Z czego wynikają konflikty wigilijne i codzienne?

Sama ich treść to nie wszystko, ponieważ problem zwykle tkwi dużo głębiej – aby otrzymać pełną odpowiedź sięgnijmy do motywacji wewnętrznej.  

 

Rozdźwięk na skali

Wypełniając kwestionariusz RMP otrzymujemy wyniki opisane na dwubiegunowej skali. Natężenia motywatorów biegną od wartości -2 do +2 a rezultaty, które otrzymujemy są zależne od natury naszej motywacji wewnętrznej. Jeżeli jesteśmy osobami działającymi na rzecz innych, które przeznaczają dużą ilość czasu, sił lub pieniędzy na działalność charytatywną i budowanie studni w Afryce, zwykle plasujemy się w dodatnich wartościach motywatora “idealizm”. Idąc tym tropem osoby o przeciwnej wartości tego motywatora nie będą przejawiały tych samych zachowań, a ich działalność na rzecz innych będzie skupiać się na  lokalnym obszarze. Dzieje się tak również w wypadku innych czynników, takich jak np. “aktywność fizyczna”. Osoby o wysokim natężeniu tego motywatora prawdopodobnie po świątecznej kolacji pójdą na spacer, a ci o niskiej legną bezwładnie na kanapie rozkoszując się jej miękkością. Co się dzieje się jeżeli zetrą się ze sobą dwie osoby o różnych wartościach tych samych motywatorów?

 

Gdy nawet opłatek zawodzi…

Jedna z moich znajomych opowiadała mi ostatnio kilka wigilijnych historii ze swojej przeszłości. Drobne sprzeczki rodziły się nieustannie, a rodzina nie za bardzo potrafiła zrozumieć dlaczego? Tak po prostu było i już. Nikt nie umiał zrozumieć dlaczego wujek, człowiek o wysokiej wartości motywatora “uznanie”, nigdy nie dziękuje zbyt obficie za prezenty, czym szczególnie irytuje swoją żonę. Nie wiadomo dlaczego babcia, o wyraźnie dodatnim “porządku”, sprząta zanim wszyscy zdążą zjeść i krząta się z serwetkami, mimo że domownicy każą jej wreszcie usiąść. Czemu siostra mojej znajomej (osoba o niskiej wartości motywatora “kontakty społeczne”) narzeka przed każdym świątecznym zlotem rodzinnym, bo trzeba będzie znowu siedzieć razem i gadać o pogodzie? To tylko niewielkie rzeczy, drobne kwestie, które mogą jednak wywoływać niepotrzebne napięcia, sprzeczki a nawet duże kłótnie.

 

Klucz do rozejmu

Niezależnie w jakich sytuacjach czy porze roku, pojawiają się między nami nieporozumienia, kluczem do pokojowego przejścia przez problemy jest zrozumienie. Poznanie własnych profili motywacyjnych nie jest magicznym rozwiązaniem pojawiających się kłopotów, ale pozwoli lepiej zrozumieć samego siebie i drugiego człowieka. Znajomość natury własnej motywacji daje nam możliwość spojrzenia w głąb siebie, ale co najważniejsze pozwala nam rozeznać się w wyborach i zachowaniach osób, z którymi żyjemy czy pracujemy. Kluczem do rozejmu jest  empatia i przede wszystkim szacunek dla indywidualności.

 

 

 

Dodaj komentarz