Bo to, co nas podnieca, to się nazywa kasa

Każdy z nas potrzebuje pieniędzy. Mamy różne cele, różne marzenia i plany, których bez kasy nie możemy realizować. Poza bardziej wyszukanymi powodami trzymają nas także te przyziemne, bo przecież z czegoś trzeba zapłacić za prąd i jedzenie.

Pieniądze zaspokajają nasze potrzeby, powinny więc być dobrym źródłem motywacji, ale czy na pewno? Czy zastanawiałeś się kiedyś nad tym, na ile kasa naprawdę motywuje Cię do działania?

Wszyscy wiemy, że pieniądze szczęścia nie dają… Dopiero zakupy, czyli ich wydawanie 🙂 Ale są też ludzie, którzy pełnię szczęścia będą osiągali przez zupełnie odwrotną czynność, jak oszczędzanie, tak aby czuć się bezpiecznie i mieć pełną „skarpetę” pod łóżkiem.

Kasa to najczęstsza odpowiedź, kiedy pytamy ludzi o to dlaczego pracują. Tego typu stwierdzenia kreują uproszczony obraz człowieka rozumnego, który “idzie do pracy, spędza w niej większą część dnia, a potem dostaje kasę i jest szczęśliwy”. Przerażające jest to, że wielu przełożonych zadowala się tym prostym wyjaśnieniem. Prawda jest jednak trochę bardziej złożona, bo co odpowiadają ludzie, gdy pyta się ich po co im pienądze?

Ola, praktykantka w kancelarii prawniczej: „Pieniądze pozwoliły mi się usamodzielnić. Mogę opłacić wynajem pięknego mieszkania. Chciałabym zarabiać więcej, żeby móc sobie pozwolić na częstsze spotkania z przyjaciółmi i wyjazdy.”

Konrad, menadżer w średniej wielkości przedsiębiorstwie: „Mam rodzinę, żonę i 2 synów. Żona nie pracuje, ponieważ zajmuje się młodszym synem, który wymaga leczenia z powodu alergii skórnych. Starszy syn jest zawodnikiem w sekcji pływackiej, co wymaga częstych wyjazdów na zawody. Potrzebuję pieniędzy na leczenie jednego syna i wspieranie hobby drugiego oraz utrzymanie rodziny.”

Krystyna, emerytka – „Mam skromną emeryturę. Starcza mi na podstawowe potrzeby, ale nic nie mogę odłożyć i martwię się, że jak się przytrafi jakaś, nie daj Boże, choroba, to mi zabraknie. I co ja wtedy zrobię?”

Emil, informatyk – „Po co mi kasa? Lubię ją po prostu mieć. I wydawać. Fajny samochód, sprzęt sportowy, wyjazdy z przyjaciółmi za granicę, to wszystko kosztuje.”

Każda z tych osób potrzebuje pieniędzy, ale czy to właśnie one są źródłem ich motywacji? Kasa to środek do celu, ale to właśnie cel jest kluczowy. Ola lubi luksusowe życie, czyli motywuje ją status. Konrad dba o rodzinę i to dla niej potrzebuje pieniędzy. Krystyna chce być spokojna o swoje zdrowie i boi się nieoczekiwanych sytuacji, ponieważ ma wysoką potrzebę spokoju i ceni sobie otoczenie, które nie przyprawia ją o kłopotliwe niespodzianki. A Emil? Emil lubi mieć i wydawać, co jest związane z niską potrzebą gromadzenia i wysokim statusem. Gdyby spokój, czy status kupowało się za coś innego niż pieniądze, Ci ludzie nie ganialiby codziennie za zielonymi papierkami, bo nie miałoby to żadnego znaczenia. Nikt nie zarabia dla samego zarabiania. Motywacja tkwi znacznie głębiej.

 

 

 

Dodaj komentarz