Komplement tkwi w szczegółach

Pisałyśmy już artykuł o tym, jak ważne w motywowaniu ludzi są pochwały i docenianie ich wysiłku. Wszystko rozbijało się o jeden motywator, na który w pracy z klientem zawsze kładziemy największy nacisk. W jaki sposób można wykorzystać połączenia między różnymi motywatorami, aby nasze komplementy były tak wyjątkowe jak ludzie, którym je mówimy.

Nie wszyscy oczekują pochwał i dla każdego z nas jest to kwestia bardzo indywidualna. Nieobecność wewnętrznej potrzeby niestety często skutkuje również brakiem umiejętności chwalenia. Mogę odwołać się do wielu przykładów zarówno w relacji rodzic – dziecko, jak i wyraźnie widocznego niedosytu pochwał od osób na stanowiskach kierowniczych. Po drugiej stronie skali stoją osoby o wysokim “uznaniu”, które pragną aprobaty, ale są również wrażliwe na krytykę. Pozytywny obraz własnej osoby budują przez informację zwrotną z otoczenia, dlatego opinia innych jest dla nich niezwykle ważna. Chcąc być zarówno dobrym rodzicem, troszczącym się o szczęście swoich dzieci, jak i szefem, któremu zależy na zmotywowanym i efektywnym zespole, warto chwalić i pracować nad rozwijaniem tej umiejętności. Jeden motywator to czasem jednak za mało i trzeba zwracać uwagę na połączenia między nimi, by przekazywać otaczającym nas osobom komplementy w taki sposób, które pozwolą im rozwijać się i piąć w górę.

 

Przyjrzyj się mailom

Bardzo łatwo można zauważyć u pracowników wysokie natężenie motywatora “porządek” i zdecydowanie warto podkreślać wartościowość tej cechy. Często staram się zwracać uwagę na pozornie drobne rzeczy. Przyjrzyj się mailom, jakie dostajesz, jak często je otrzymujesz i jaką mają strukturę. Na pierwszy rzut oka wydaje się to być nieistotne, ale osoby o wysokim porządku nie tylko raportują częściej, ale szyk przekazywanych przez nie informacji jest bardzo klarowny i zrozumiały, co bardzo ułatwia pracę.

 

Jedyny taki lunchbox

Osoby o wysokim natężeniu motywatora “jedzenie” przywiązują bardzo dużą wagę do tego, co jedzą i jak jedzą. Pamiętam dokładnie bardzo zabawną sytuację z mojej pierwszej pracy, kiedy jedna z koleżanek niemalże codziennie przynosiła ze sobą całkiem wykwintne (jak na wersję pudełkową) lunche i przekąski. W przeciwieństwie do innych osób zwracałam na to uwagę i był to moment, w którym tematyka motywacji była mi zupełnie obca. Robiło to na mnie jednak duże wrażenie i kiedy po raz pierwszy jej o tym wspomniałam, wywołało to niesamowicie pozytywną reakcję. Powiedziała mi, że ta mała, prosta uwaga, umiliła jej czas do końca dnia i sprawiła, że praca wydała się jeszcze przyjemniejsza.

 

Doceń ciekawość

Jeżeli atutem osoby, z którą współpracujesz, jest ciekawość, komplementem, który trafi w samo sedno, będzie podkreślenie jej roli jako eksperta. Ludzie z wysokim natężeniem tego motywatora zwykle starają się wiedzieć wszystko na temat dziedziny, którą się zajmują. Warto zwracać również uwagę na wszechstronność ich zainteresowań. Pamiętam, gdy podczas jednego ze szkoleń dla pracowników niewielkiego przedsiębiorstwa, jeden z uczestników był często naturalnie odsuwany od ćwiczeń w pracy grupowej, gdyż według jego pragmatycznych kolegów zbytnio intelektualizował i zadawał zbyt wiele pytań. Nikt nie zwrócił jednak uwagi, że głęboka analityczność myślenia pozwoliłaby uniknąć wielu błędów, które grupa popełniła podczas wykonywania ćwiczeń.

W naszej kulturze pokutuje mit, że chwalić nie warto, ponieważ ludzie mogą “osiąść na laurach” i nic pożytecznego z takich działań nie wyniknie. W praktyce jest jednak zupełnie na odwrót. Warto w każdym dostrzegać coś pozytywnego, skupiać się na mocnych stronach  i podkreślać to z perspektywy ich indywidualnych, unikalnych umiejętności.

 

 

 

Dodaj komentarz